Biuro w stratosferze. Dlaczego szybkie Wi-Fi na pokładzie to już nie luksus, a konieczność?
Era „bycia offline” podczas lotu minęła. Dzięki technologii Ka-band i Starlink, wideokonferencja w jakości HD nad Atlantykiem jest standardem. Omawiamy technologie łączności we flocie Phoenix Portal.
Koniec z buforowaniem
Jeszcze pięć lat temu internet w prywatnym samolocie (bazujący na systemach L-band) pozwalał co najwyżej na wysłanie e-maila tekstowego. Próba załadowania Instagrama czy odbycia rozmowy na Zoomie kończyła się frustracją. Dziś, dla klienta biznesowego, brak szybkiego łącza jest dyskwalifikujący.
Ka-band vs. Starlink
Obecnie we flocie Heavy Jet (jak Global 7500 czy Gulfstream G650) standardem jest system Ka-band. Oferuje on prędkości rzędu 50-100 Mbps, co pozwala na streaming Netflixa w 4K czy płynne wideokonferencje.
Jednak prawdziwą rewolucją jest wejście Starlink Aviation. Dzięki konstelacji satelitów na niskiej orbicie, opóźnienia (ping) są minimalne. To sprawia, że gra na giełdzie w czasie rzeczywistym czy rozgrywka online na konsoli podczas lotu stają się możliwe. W Phoenix Portal sukcesywnie modernizujemy starsze maszyny, instalując te systemy.
„Dla naszych klientów z sektora IT i Finansów samolot to latająca sala konferencyjna. Nie mogą sobie pozwolić na 8 godzin bycia 'poza siecią'. Czasem jeden e-mail wysłany w odpowiednim momencie spłaca koszt całego czarteru.”