Ibiza (LEIB): Dlaczego to najtrudniejszy kierunek wakacyjny?
Wszyscy chcą lądować na Ibizie w lipcowy piątek. Niestety, lotnisko ma swoje limity. Jak zabezpieczyć slot i dlaczego warto pomyśleć o tym już w marcu?
Bitwa o lądowanie
Ibiza to mekka europejskiego jet-setu. Problem w tym, że lotnisko posiada ograniczoną płytę postojową. W szczycie sezonu (lipiec-sierpień) zdobycie pozwolenia na lądowanie (slotu) w weekend graniczy z cudem, a opłaty parkingowe szybują w górę.
Zasada „Drop & Go”
Często stosowaną przez nas strategią jest tzw. „Drop & Go”. Samolot ląduje, wysadza pasażerów w terminalu VIP i natychmiast odlatuje na nocleg do Walencji lub Barcelony, wracając po Ciebie dopiero w dniu wylotu. To podnosi koszt (doloty), ale gwarantuje, że w ogóle wylądujesz na wyspie, a nie na Majorce z koniecznością transferu promem.
Terminal General Aviation
Na szczęście, po wylądowaniu czeka nagroda. Terminal dla prywatnych odrzutowców na Ibizie to jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu. Z samolotu do limuzyny przejdziesz w 3 minuty, omijając tłumy imprezowiczów tłoczące się w głównym terminalu.
„Rada eksperta: Rezerwuj loty na Ibizę najpóźniej w kwietniu. Czekanie do czerwca to ryzyko, że jedynym wolnym slotem będzie wtorek o 04:00 rano.”